Ile kosztuje życie na jachcie?
Każdy kto choć przez chwilę myślał o życiu na jachcie musiał też zastanawiać się ile to kosztuje. Niestety w praktyce mało osób w Polsce decyduje się na taki sposób życia. Dlaczego? Prawdopodobnie fakt tego, że nikt tak nie robi, więc dlaczego ja miałbym tak żyć? do tego zimowy okres mało portów przystosowanych do tego typu życia nie przyspażają nowych entuzjastów gotowych przeprowadzić się na pokład łodzi.
Inaczej sprawa wygląda w USA, Kanadzie czy też Franicji, Włoszech gdzie taki sposób życia jest popularny i można znaleźć sporo informacji.
Poniżej wolne tłumaczenie korespondencji między osobą planującą a osobą która już mieszka na jachcie (Toronto - Kanada).
Czytelnik:
"Myślę aktualnie o tym co wy już zrobiliście. Moja żona i ja mamy obecnie po 49 lat, nie jesteśmy bogaci ale mamy odłożone troszkę pieniędzy za które mogli byśmy nabyć łudź. Ostatniej nocy powiedziałem żonie o tym, że chciałbym sprzedać wszystko i przeprowadzić się na łódź. Wtedy zaczęły pojawiać się pytania... Czy mogę Cię prosić o informację na temat kosztów, pogody, problemów itp?
Mieszkamy niedaleko NC i mamy dostęp do przystani śródlądowej połączonego z wschodnim wybrzeżem. Zawsze marzyłem o odwiedzeniu Irlandii i byłem zazdrosny oglądając Twoje zdjęcia z podróży. Jak przebiegła Twoja wyprawa do Irlandii? Jak długo zajęła i co byś zabrał z sobą lub zmienił żeby ta wyprawa była jeszcze lepsza? Podczas podróżowania na łodzi z jakim kosztami trzeba się liczyć, opłaty portowe itp?
Zastanawiam się nad jachtem żaglowym z silnikiem lub czymś podobnym pomiedzy 30 - 40 stup długości. Czy takie życie jest wygodne i czego Ci brakuje z życia na lądzie?"
Odpowiedź autora:
"Przede wszystkim, jest powiedzenie, że możesz ciągle dowiadywać się więcej i więcej o przeprowadzce na łódź a "Just Do It" (Poprostu zrób to). I to jest najlepsze rada jaką mogę Ci dać.
Rzeczy o których wspomniałeś jak pogoda, koszty itp. są rzeczami które ciągle wiercą w całym i starają się powstrzymać Cię od "just do it". Przeprowadzenie się na łódź wcale nie jest trudne - jest po prostu inne - tak samo jak my zaaklimatyzowaliśmy się na łódce, tak samo każdy inny człowiek to potrafi. Skończysz tak samo jak my, po prostu realizując kolejne etapy przeprowadzki. Na początku może być to trochę stresujące ale jeśli Ci się uda naprawdę możesz być z siebie dumny.
Chciałbym cię ostrzec przed jedną bardzo ważna rzeczą nad którą musicie się zastanowić bardzo szczerze przed przeprowadzką. Mianowicie nad waszym małżeństwem. Jak mocna jest więź między Tobą a Twoją żoną, i jak bardzo ona chce tej zmiany? Życie na pokładzie małej łódki oznacza ciągły kontakt i brak możliwości nawet chwilowej samotności. Tak naprawdę Twój salon staje się sypialnią, kuchnią i łazienką itp. Większość małżeństw które zdecydowały się na przeprowadzę na łódź nie przetrwały tej próby - popatrz na wszystkie łodzie na sprzedaż na Florydzie. Pogadaj z ludźmi którzy je sprzedają i możesz mi wierzyć, że opowiedzą Ci setki historii o zrujnowanych małżeństwach i marzeniach. Zobaczysz mnóstwo mężów próbujących sprzedać jacht podczas gdy żony jak najszybciej wracają do domów starając się od nowa ułożyć sobie życie. Również można znaleźć dużo informacji w lokalnych wiadomościach o konfliktach małżeńskich na łodziach. Porozmawiaj z żoną o tym w jaki sposób możecie radzić sobie z takimi sprawami (uwierz mi pojawią się). Moja żona i ja mamy o tyle szczęście że jesteśmy bardzo zgrani i nasze marzenia bardzo się pokrywają. Działamy jak dobry zespół, każdy zna swoją rolę w związku i pozwalamy sobie ją odgrywać.
A teraz rzeczy o które pytałeś:
Koszty: To jest najtrudniejsze pytanie do odpowiedzenia. Można żyć na łódce naprawdę tanio. Jeśli wybierzesz jacht żaglowy, jest to nawet jeszcze tańsze. Oczywiście możesz równie dobrze wydawać mnóstwo pieniędzy żyjąc na łodzi. Jeśli będziesz każdego dnia jeść w restauracjach zamiast robienia samemu posiłków możesz wydać fortunę. My jesteśmy gdzieś po środku, wychodzimy na obiady około 2 razy w tygodniu. To nam wystarcza - są w naszej marinie jednak inne osoby które nigdy nie wychodzą na miasto jeść, nie posiadają samochodu i wydają bardzo mało. Trudno porównać koszty życia - są one po prostu bardzo różne. Jakkolwiek, życie w Toronto powiedział bym, że jest o połowę tańsze od życia na lądzie. Łatwo oszacować stałe koszty życia na łodzi, oszacuj je dla siebie i dodaj mały margines na niespodziewane wydatki i to da Ci wyobrażenie o kosztach.
Dla wyjaśnienia nie płyneliśmy do Irlandii. Polecieliśmy tam na rodzinna wycieczkę. Bardzo bym chciał pożeglować tam, może któregoś dnia. W internecie można znaleźć dużo relacji z takich wypraw.
Motorowa czy żaglowa: Jestem zwolennikiem jachtów żaglowych jako że taki właśnie posiadam. Jakkolwiek, są plusy mieszkania na łodzi motorowej w szczególności jak nie ma się doświadczenia z żeglarstwem. Łodzie motorowe są jak samochody wsiadasz odpalasz i kierujesz ją do celu. Żeglowanie wymaga wprawy co wcale nie znaczy, że jest gorsze. Jeśli cena ma znaczenie wybierz żaglówkę - wiatr zawsze jest za darmo.
Łodzie pomiędzy 30 a 40 stup są najbardziej popularne wśród ludzi mieszkających na łodziach. Oczywiście są ekstrema w obie strony ale dla większości osób które "are not made of money" (nie są bogate :) ) łodzie pomiędzy 30 a 40 stup to dobry wybór.
Czy jesteśmy wygodni? To jest prawdopodobnie najtrudniejsze pytanie. Tak - w wielu sprawach jesteśmy wygodni. Tęsknie za komfortem który miałem żyjąc w domu. Robię wszystko tak samo tu na łodzi, śpię w łóżku, jem na stole, oglądam TV, pracuję, czytam książki itp. Różnica polega na tym że to wszystko robię na 50 stopach kwadratowych. Nie mogę zostawić niczego i wrócić do tego później ponieważ zawsze potrzebna jest przestrzeń na kolejną rzecz którą chcę zrobić. Muszę przyznać, że brakuje mi przestrzeni. Czy to czyni moje życie niekomfortowym? Tak, ale nie na tyle żeby z niego zrezygnować. Mamy z żoną w naturze patrzenie na wszystkie rzeczy w trochę inny sposób niż inni ludzie. Dlatego przestrzeń którą mamy w zupełności nam wystarcza i jest to jedyna cena za wolność. Wolność w wybieraniu miejsca gdzie chcemy mieszkać, jeśli sąsiad nam nie pasuje po prostu odbijamy i zmieniamy miejsce. Myślę że jest to rozsądna cena za to co dostajemy w zamian."
Inaczej sprawa wygląda w USA, Kanadzie czy też Franicji, Włoszech gdzie taki sposób życia jest popularny i można znaleźć sporo informacji.
Poniżej wolne tłumaczenie korespondencji między osobą planującą a osobą która już mieszka na jachcie (Toronto - Kanada).
Czytelnik:
"Myślę aktualnie o tym co wy już zrobiliście. Moja żona i ja mamy obecnie po 49 lat, nie jesteśmy bogaci ale mamy odłożone troszkę pieniędzy za które mogli byśmy nabyć łudź. Ostatniej nocy powiedziałem żonie o tym, że chciałbym sprzedać wszystko i przeprowadzić się na łódź. Wtedy zaczęły pojawiać się pytania... Czy mogę Cię prosić o informację na temat kosztów, pogody, problemów itp?
Mieszkamy niedaleko NC i mamy dostęp do przystani śródlądowej połączonego z wschodnim wybrzeżem. Zawsze marzyłem o odwiedzeniu Irlandii i byłem zazdrosny oglądając Twoje zdjęcia z podróży. Jak przebiegła Twoja wyprawa do Irlandii? Jak długo zajęła i co byś zabrał z sobą lub zmienił żeby ta wyprawa była jeszcze lepsza? Podczas podróżowania na łodzi z jakim kosztami trzeba się liczyć, opłaty portowe itp?
Zastanawiam się nad jachtem żaglowym z silnikiem lub czymś podobnym pomiedzy 30 - 40 stup długości. Czy takie życie jest wygodne i czego Ci brakuje z życia na lądzie?"
Odpowiedź autora:
"Przede wszystkim, jest powiedzenie, że możesz ciągle dowiadywać się więcej i więcej o przeprowadzce na łódź a "Just Do It" (Poprostu zrób to). I to jest najlepsze rada jaką mogę Ci dać.
Rzeczy o których wspomniałeś jak pogoda, koszty itp. są rzeczami które ciągle wiercą w całym i starają się powstrzymać Cię od "just do it". Przeprowadzenie się na łódź wcale nie jest trudne - jest po prostu inne - tak samo jak my zaaklimatyzowaliśmy się na łódce, tak samo każdy inny człowiek to potrafi. Skończysz tak samo jak my, po prostu realizując kolejne etapy przeprowadzki. Na początku może być to trochę stresujące ale jeśli Ci się uda naprawdę możesz być z siebie dumny.
Chciałbym cię ostrzec przed jedną bardzo ważna rzeczą nad którą musicie się zastanowić bardzo szczerze przed przeprowadzką. Mianowicie nad waszym małżeństwem. Jak mocna jest więź między Tobą a Twoją żoną, i jak bardzo ona chce tej zmiany? Życie na pokładzie małej łódki oznacza ciągły kontakt i brak możliwości nawet chwilowej samotności. Tak naprawdę Twój salon staje się sypialnią, kuchnią i łazienką itp. Większość małżeństw które zdecydowały się na przeprowadzę na łódź nie przetrwały tej próby - popatrz na wszystkie łodzie na sprzedaż na Florydzie. Pogadaj z ludźmi którzy je sprzedają i możesz mi wierzyć, że opowiedzą Ci setki historii o zrujnowanych małżeństwach i marzeniach. Zobaczysz mnóstwo mężów próbujących sprzedać jacht podczas gdy żony jak najszybciej wracają do domów starając się od nowa ułożyć sobie życie. Również można znaleźć dużo informacji w lokalnych wiadomościach o konfliktach małżeńskich na łodziach. Porozmawiaj z żoną o tym w jaki sposób możecie radzić sobie z takimi sprawami (uwierz mi pojawią się). Moja żona i ja mamy o tyle szczęście że jesteśmy bardzo zgrani i nasze marzenia bardzo się pokrywają. Działamy jak dobry zespół, każdy zna swoją rolę w związku i pozwalamy sobie ją odgrywać.
A teraz rzeczy o które pytałeś:
Pogoda to żaden problem. Inne osoby żyjące na łódce mogą mieć inne zdanie, my po prostu śledzimy pogodę częściej niż inni. Kiedy silny wiatr nadciąga zabezpieczamy wszystko wokół siebie. Jeśli przewidywane są pioruny trzymamy się z dala pokładu statku. Dla nas przystosowanie się i śledzenie pogody nie stanowi problemu.
Problemy: życie niesie różne niespodzianki. Co mogę powiedzieć? Szybko zorientujesz się co może się wydarzyć. Postaraj się przygotować na wystąpienie drobny problemów i jak się pojawią działaj. Jest mnóstwo książek które wytłumaczą Ci jak przygotować łódź na różne okoliczności - podążaj za tymi zasadami i jesteś już w połowie drogi.
Koszty: To jest najtrudniejsze pytanie do odpowiedzenia. Można żyć na łódce naprawdę tanio. Jeśli wybierzesz jacht żaglowy, jest to nawet jeszcze tańsze. Oczywiście możesz równie dobrze wydawać mnóstwo pieniędzy żyjąc na łodzi. Jeśli będziesz każdego dnia jeść w restauracjach zamiast robienia samemu posiłków możesz wydać fortunę. My jesteśmy gdzieś po środku, wychodzimy na obiady około 2 razy w tygodniu. To nam wystarcza - są w naszej marinie jednak inne osoby które nigdy nie wychodzą na miasto jeść, nie posiadają samochodu i wydają bardzo mało. Trudno porównać koszty życia - są one po prostu bardzo różne. Jakkolwiek, życie w Toronto powiedział bym, że jest o połowę tańsze od życia na lądzie. Łatwo oszacować stałe koszty życia na łodzi, oszacuj je dla siebie i dodaj mały margines na niespodziewane wydatki i to da Ci wyobrażenie o kosztach.
Dla wyjaśnienia nie płyneliśmy do Irlandii. Polecieliśmy tam na rodzinna wycieczkę. Bardzo bym chciał pożeglować tam, może któregoś dnia. W internecie można znaleźć dużo relacji z takich wypraw.
Motorowa czy żaglowa: Jestem zwolennikiem jachtów żaglowych jako że taki właśnie posiadam. Jakkolwiek, są plusy mieszkania na łodzi motorowej w szczególności jak nie ma się doświadczenia z żeglarstwem. Łodzie motorowe są jak samochody wsiadasz odpalasz i kierujesz ją do celu. Żeglowanie wymaga wprawy co wcale nie znaczy, że jest gorsze. Jeśli cena ma znaczenie wybierz żaglówkę - wiatr zawsze jest za darmo.
Łodzie pomiędzy 30 a 40 stup są najbardziej popularne wśród ludzi mieszkających na łodziach. Oczywiście są ekstrema w obie strony ale dla większości osób które "are not made of money" (nie są bogate :) ) łodzie pomiędzy 30 a 40 stup to dobry wybór.
Czy jesteśmy wygodni? To jest prawdopodobnie najtrudniejsze pytanie. Tak - w wielu sprawach jesteśmy wygodni. Tęsknie za komfortem który miałem żyjąc w domu. Robię wszystko tak samo tu na łodzi, śpię w łóżku, jem na stole, oglądam TV, pracuję, czytam książki itp. Różnica polega na tym że to wszystko robię na 50 stopach kwadratowych. Nie mogę zostawić niczego i wrócić do tego później ponieważ zawsze potrzebna jest przestrzeń na kolejną rzecz którą chcę zrobić. Muszę przyznać, że brakuje mi przestrzeni. Czy to czyni moje życie niekomfortowym? Tak, ale nie na tyle żeby z niego zrezygnować. Mamy z żoną w naturze patrzenie na wszystkie rzeczy w trochę inny sposób niż inni ludzie. Dlatego przestrzeń którą mamy w zupełności nam wystarcza i jest to jedyna cena za wolność. Wolność w wybieraniu miejsca gdzie chcemy mieszkać, jeśli sąsiad nam nie pasuje po prostu odbijamy i zmieniamy miejsce. Myślę że jest to rozsądna cena za to co dostajemy w zamian."
Lechu
Data: